Oficjalne informacje o języku


   Język hiszpański (hiszp. idioma español, castellano) należy do rodziny romańskiej języków indoeuropejskich. Współczesne standardy literackie (z Hiszpanii i Ameryki hiszpańskojęzycznej) wywodzą się ze średniowiecznego języka kastylijskiego. Hiszpanie, by odróżnić go od innych języków używanych w Hiszpanii, zwykli nazywać go kastylijskim (od nazwy krainy geograficznej, w której się narodził - Kastylii). 
   Jest to trzeci (po języku mandaryńskim i angielskim) najpowszechniej używany język na Ziemi. W roku 2006 oceniano, że posługuje się nim jako językiem ojczystym około 650 milionów ludzi na siedmiu kontynentach, szczególnie w Ameryce Południowej, Ameryce Północnej, Europie i zachodniej Afryce. Dalsze 100 milionów używa go jako drugiego języka, natomiast liczba ludzi w ogóle na świecie mówiących tym językiem przekracza prawdopodobnie półtora miliarda. Kastylijski jest językiem międzynarodowym i urzędowym głównych światowych organizacji politycznych i gospodarczych, m.in. takich jak: UE, Unia Afrykańska, OPA, ONZ, NAFTA, UNICEF, UNASUR, FIFA, UEFA, Interpolm czy WHO. Uchwalona 27 grudnia 1978 (znowelizowana 27 sierpnia 1992) Konstytucja Hiszpanii stanowi: "Kastylijski jest hiszpańskim urzędowym językiem państwa. Wszyscy Hiszpanie mają obowiązek go znać i prawo nim się posługiwać" (art. 3 ust. 1 Konstytucji Hiszpanii). Niemniej "pozostałe języki hiszpańskie są również językami urzędowymi w odpowiednich wspólnotach autonomicznych, zgodnie z ich statutami" (art. 3 ust. 2 Konstytucji Hiszpanii). Do kategorii owych "pozostałych języków hiszpańskich" zalicza się, występujące w niektórych regionach (autonomiach) Hiszpanii, lokalne rodzime języki: kataloński, baskijski, galicyjski. 

Łacińskie pochodzenie


   Początki współczesnego języka hiszpańskiego (podobnego do tego, jaki znamy obecnie) można umownie datować na koniec wieku XV, kiedy to kastylijska królowa Izabela oraz jej małżonek, król Aragonii i Kastylii, Fernando rozpoczęli proces ostatecznego jednoczenia terytoriów Półwyspu Iberyjskiego, rozpowszechniając tym samym relatywnie ustandaryzowany już wówczas język, którym posługiwało się Królestwo Kastylii. Mowa o języku kastylijskim, biorącym swą nazwę od nazwy wyżej wymienionego królestwa a zarazem regionu historyczno-geograficznego dzisiejszej Hiszpanii (telewizja hiszpańska TVE nakręciła znakomity serial historyczny opowiadający losy Izabeli i Fernanda, który można obejrzeć TUTAJ).
   Język kastylijski wykształcił się z tzw. łaciny potocznej (latín vulgar), którą od czasów panowania Rzymian na Półwyspie Iberyjskim posługiwała się ludność zamieszkująca tę część Europy. Ponieważ łacina była (i jest) tzw. językiem fleksyjnym, czyli takim, w którym obecny jest paradygmat (model) odmiany czasowników m.in. przez osoby oraz innych części mowy przez przypadki, język hiszpański naturalną koleją rzeczy stał się spadkobiercą łacińskiego bogactwa fleksji (wyłączając odmianę przez przypadki) i sytuuje się dzisiaj w tej grupie języków indoeuropejskich, które bogate są w czasy gramatyczne oraz liczne formy osobowe czasowników. Ta właśnie przesłanka skłoniła mnie do utworzenia czytanej przez Państwa strony, by pomóc wszystkim zainteresowanym zrozumieć użycie hiszpańskich czasów gramatycznych oraz ich budowę. 

Uczeń a czasy gramatyczne


   W czasie dziesięcioletniego już stażu w nauczaniu języka hiszpańskiego wielokrotnie obserwowałem – nawet u osób uczących się już od kilku lat pod okiem różnych nauczycieli i z różnym skutkiem – niemal paraliżujący strach przez użyciem średnio zaawansowanych czasów gramatycznych; czy to z uwagi na faktyczny brak ich znajomości, czy też z powodu sporego deficytu dydaktycznego związanego z wyjaśnieniem zastosowania czasu oraz jego ćwiczeniem w mowie i piśmie. Mam oczywiście pełną świadomość faktu, że w języku kastylijskim można swobodnie wygenerować jakiekolwiek zdanie odnoszące się do każdego czasu rzeczywistego (przyszłości, teraźniejszości, przeszłości, przypuszczenia-warunku) przy pomocy gramatycznego czasu teraźniejszego (przeczytają Państwo o tym w zakładce PRESENTE), jednak wypowiedzieć zdanie – i zawrzeć w nim komunikat najprościej jak się da – nie znaczy jeszcze komunikować się w danym języku. Możemy bowiem oznajmić Jutro idę do szkoły na dziesiątą i jak jest ładna pogoda, to uciekamy na wagary, lecz gdy usłyszymy od osoby dorosłej Jeśli nie pójdziesz mi jutro do szkoły na ósmą i nie zostaniesz do końca zajęć w szkole, to będę musiała się z tobą rozmówić – kolejne zdanie, jakie wypowiemy, może co najwyżej brzmieć: Hm?.... Formy innego czasu gramatycznego mogą bowiem różnić się znacznie od form w jedynym nam znanym czasie – czasie teraźniejszym.
 Istnieje zatem konieczność poznawania szerszej palety czasów gramatycznych oraz ćwiczenia ich w mowie i piśmie, a nade wszystko konieczność szczegółowego i przystępnego wyjaśniania ich użycia przez nauczycieli języków obcych, niejednokrotnie bagatelizujących ten fakt. Bagatelizują go głównie tzw. „nejtiwi” uczący języka hiszpańskiego, co jest konsekwencją braku wiedzy o języku (m.in. znajomości gramatyki), jak również wynika z niemożliwości przybliżenia Polakowi różnić pomiędzy danym czasem hiszpańskim a odpowiadającym mu czasem polskim. 
   Nie należy też w żadnym razie bać się hiszpańskich czasów gramatycznych, ponieważ charakteryzujące je paradygmaty (modele) odmiany są stosunkowo regularne i przy odrobinie systematyczności oraz wysiłku możliwe do opanowania. Najtrudniejsze jest tutaj szeroko pojęte zastosowanie czasów, lecz w tym ma Państwu pomóc odwiedzana właśnie strona. 

O nauce języka ogólnie


   Ponieważ, jak już sobie powiedzieliśmy, język hiszpański jest bardzo bogaty pod względem czasów oraz ich odmiany, różne „czarodziejskie” metody jego nauczania (tzw. metoda Callana, sprawdzająca się względnie w języku angielskim) może zostać odesłana do lamusa. Gdy dowiadujemy się, że jeden czasownik przybiera w sumie bardzo dużą liczbę form osobowych (w niektórych wypadkach różniących się znacznie od postaci bezokolicznika), winniśmy zapomnieć, iż sama „czarodziejska” metoda odbijania piłeczki w oparciu o zasadę powtarzania prostych fraz, akcji i reakcji, etc. pozwoli nam opanować język. Nawet jeśli zaczniemy jako tako rozumieć przeróżne komunikaty lub bardziej złożone treści, nie będziemy mieli odwagi sami wygenerować takowych z uwagi na strach przez popełnieniem błędu lub świadomość nieznajomości gramatyki. Dlatego tak ważne jest, by języka hiszpańskiego – poza stosowaniem praktyk opartych np. na wyżej wspomnianej metodzie – uczyć się od początku bardzo systematycznie i w połączeniu ze zaznajamianiem się z jego gramatyką. Pozwoli to nam na etapie dalszej nauki czuć się bardziej pewnie i ustrzeże nas przed różnymi wątpliwościami językowymi, które w przeciwnym wypadku będą się sukcesywnie mnożyły i zniechęcały nas do kontynuacji nauki. Pamiętajmy bowiem bardzo istotną rzecz: nauczenie się języka obcego w tzw. „warunkach laboratoryjnych” (czyli w oderwaniu do żywego kontekstu socjo-kulturowego, tzn. poza krajem ojczystym dla danego języka), a już w szczególności opanowanie języka hiszpańskiego, który nie jest tak wszechobecny jak język angielski, nie jest możliwe w całkowitym oderwaniu od gramatyki. Kłamliwe są przeciwne stwierdzenia oraz samoprzekonanie ucznia, jakoby gramatyka była przeżytkiem nikomu do niczego nie potrzebnym. Przytaczanie argumentów, przypominających nam wszystkim o tym, iż każde małe dziecko poznaje przecież język bez systematycznego przerabiania gramatyki i zaczyna nim w końcu władać – jest niczym innym jak wyrazem ignorancji. Dziecko przyswaja swój język ojczysty – jedyne i pierwsze narzędzie warunkujące jego zdolność do uspołeczniania się – w oparciu o zupełnie inne procesy poznawcze niż osoba, która wykształciła już w sobie takie narzędzie, a teraz pragnie poznać inne, pochodzące czasem z zupełnie odmiennej kultury i będące dla takiej osoby tworem pozornie sztucznym. Gdyby uczący się został na siłę przeniesiony do kraju obcojęzycznego i zmuszony do zasymilowania się pod każdym względem z obcokrajowcami, wówczas opanowałby język w procesie przybliżonym do tego, przez który przechodził jako małe dziecko w kraju ojczystym. Jednak taki „luksus” dotyczy nielicznych, zaś większość z nas skazana jest na przyswajanie języka w swoim własnym kraju, przy ograniczonej rezerwie czasowej (praca, dom, inne obowiązki) oraz z bagażem innych problemów wieku nastoletniego czy dorosłego. Czynniki te znacznie utrudniają naukę języka obcego, wobec tego systematyczność, nałożony na siebie reżim i w końcu dobra wykładnia gramatyki, a głównie czasów gramatycznych – to warunki konieczne do spełnienia, by opanować język obcy (czyt. hiszpański) na poziomie przynajmniej bardzo dobrze komunikatywnym. 
    Poniżej znajdą Państwo kilka wskazówek, jak ogólnie i z sukcesem uczyć się języka hiszpańskiego i nie zaprzątać sobie głowy „czarodziejskimi metodami i hasłami”, pod tytułem: Hiszpański w trzy tygodnie!... 

Jak uczyć się języka hiszpańskiego - wstęp


    Zanim powiemy sobie o tym, jak względnie najskuteczniej uczyć się języka hiszpańskiego, powinniśmy rozpocząć od bardzo ważnego komunikatu: nie ma i być może nigdy nie będzie jednej uniwersalnej metody nauki języka obcego, bowiem każdy z nas ma nieco inne oczekiwania, inną osobowość, różne zdolności językowe oraz właściwy tylko sobie sposób kompleksowego poznawania świata. Jedni z nas mają uzdolnienia stricte humanistyczne, inni są tzw. umysłami ścisłymi, jeszcze inni nieszczególnie widzą się zaszufladkowani w wyżej wymienionych nurtach, a na domiar tego bycie tzw. humanistą czy ścisłowcem nie warunkuje jeszcze samo przez się większych lub mniejszych zdolności językowych. 
     Poza tym kategoryzacja ludzi pod kątem tzw. zdolności lingwistycznych, czyli dzielenie ich na tych uzdolnionych językowo i tych, którzy z językiem obcym będą mieli zawsze jakieś problemy, jest dość szablonowym i nie do końca wiarygodnym sposobem na wróżenie jednym świetlanej przyszłości w opanowaniu np. języka hiszpańskiego, a drugim przepowiadanie porażki. Dla przykładu, posiadanie szeroko pojętych zdolności językowych może warunkować potencjalny sukces w biegłym opanowaniu języka obcego, ale nie określa jeszcze, czy osoba ucząca się będzie lepsza w wymowie, gramatyce czy słownictwie i co będzie jej łatwiej przychodziło w nauce. Umownie zaś zakładany brak zdolności językowych niekoniecznie wyklucza prawdopodobieństwo opanowania języka przy założeniu, że osoba ucząca się go nałoży na siebie określony reżim i systematycznie (wolniejszym tempem) będzie pracowała nad lekcjami. Z uwagi na różnice w zakresie zdolności językowych między różnymi osobami, nauczyciele indywidualni oraz osoby uczące się powinni znaleźć swoje mocne strony w nauce języka obcego (tutaj hiszpańskiego) i urozmaicać zajęcia, wykorzystując te atuty. W przypadku jednych osób będzie to zdolność do łatwego i kompleksowego zapamiętywania nowych słów, w przypadku innych – łatwość w budowaniu zdań i rozumieniu gramatyki (jeszcze inni mogą wykazywać szczególne zdolności słuchowe, bardzo łatwo opanowując np. hiszpańską wymowę i urzekając nią nawet samego nauczyciela). Do czego jednak zmierzamy?... A do konstatacji, że każdy z nas uczy się nieco inaczej, posiada różne zdolności językowe, ma swoje mocne i słabe strony w nauce języka obcego i właśnie z tych cech powinien stworzyć sobie własny tzw. suplementarny system nauki, pomagający mu w autodoskonaleniu. Atuty (np. dobra pamięć do słówek) – wykorzystujemy, by przyspieszyć dynamikę uczenia; punkty słabe (np. nierozumienie gramatyki) przepracowujemy nieco wolniej, ale systematycznie i bez „zmiłuj się”, by tej dynamiki nie spowolnić i nie popaść w regres w nauce z powodu strachu przed budowaniem koślawych zdań. Jest to tzw. tworzenie SUPLEMENTARNEGO SYSTEMU UCZENIA SIĘ JĘZYKA OBCEGO, którego bogactwo i zróżnicowanie może być tak duże, jak wielkie jest zróżnicowanie osobowościowe wśród ludzi. Te niejako dodatkowe, suplementarne lub po prostu całkowicie indywidualne metody nauki języka mogą być prowadzone przez samego ucznia w domu lub stanowić właściwą metodę nauczania przez lektora w przypadku tzw. lekcji indywidualnych. Kilka alternatywnych metod SUPLEMENTARNEGO SYSTEMU UCZENIA SIĘ JĘZYKA OBCEGO podam Państwu nieco niżej. Teraz pokażę natomiast, jak powinna wyglądać metoda główna (możemy ją nazwać uniwersalną, o ile takowa w ogóle istnieje), z której korzystać mogą i powinni wszyscy uczący się języka hiszpańskiego bez względu na sposób (szkoła, lektorat na studiach, nauka samemu, etc.). 

Metody uczenia się języka hiszpańskiego


   Mimo iż prawdopodobnie nie istnieje jedyna uniwersalna metoda nauki języka obcego, która nauczycielom gwarantowałaby sukces dydaktyczny, a uczniom satysfakcjonujące i rzetelne opanowanie języka, uczący się języka hiszpańskiego powinni postępować wg pewnych zasad.

1. 
Nigdy nie powinniśmy wychodzić z założenia, że standardowe kursy języka hiszpańskiego w szkole (sprowadzające się zwykle do dwóch spotkań w tygodniu) wystarczą, by opanować język. Bez pracy w domu – relatywny sukces będzie dotyczył tylko nielicznych, wobec tego zawsze należy wygospodarować sobie czas w ciągu dnia na przerabianie materiału poza szkołą.

2.
Korzystać należy jedynie z takich podręczników wiodących, które spełniają następujące kryteria:

a) każda jednostka (unidad) powinna zawierać nie więcej niż jeden lub dwa działy tematyczne (np. dom i rodzina) oraz prezentować je w sposób na tyle obszerny, by uczeń nie odczuł rażącego deficytu leksykalnego, ale też nie został przytłoczony nadmiarem słownictwa. Materiał leksykalny (słownictwo) z danej jednostki powinien być zawarty w jej części ćwiczeniowo-gramatycznej;

b) materiał gramatyczny z danego zakresu (np. zaimki wskazujące, czas teraźniejszy) umieszczony w konkretnej jednostce (unidad) podręcznika powinien być przedstawiony w miarę kompleksowo. Szczątkowe prezentowanie np. zaimków wskazujących (podanie jedynie formy ESTO [to] w pierwszej jednostce, by formę AQUELLO [tamto] podać dopiero w piątej) jest poważnym uchybieniem dydaktycznym;

c) podręcznik powinien być zbudowany w sposób progresywny: jeśli autorzy wprowadzają np. w 10. jednostce swojej książki A1 (poziom dla początkujących) czas przeszły PRETÉRITO PERFECTO i uznają, iż materiał zawarty w tej jednostce nie wyczerpuje tematu, dalsze zagadnienia z czasu PRETÉRITO PERFECTO powinny zostać umieszczone w jednostkach 11, 12 etc. bez wprowadzania na tym etapie nauki kolejnego czasu, jeśli wcześniejszy nie został jeszcze dokładnie omówiony, przerobiony, przećwiczony (łącznie z bazą leksykalną) i zastosowany szeroko w różnych konwersacjach. (Najlepsze są dla poziomów początkujących podręczniki pisane przez jednego autora. Czym więcej autorów, tym większy chaos tematyczny panuje w podręczniku. Wystarczy przywołać ludowe powiedzenie: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Podręczniki pisane przez kilku autorów, wydawnictw obcojęzycznych, sprawdzają się od poziomu B1).

3. 
Każdą jednostkę podręcznika wiodącego powinniśmy przerobić wyczerpująco i nie pomijać żadnych treści. Założenie, że jakoś to będzie, przy wybiórczym uczeniu się, sprawia, iż rzeczywiście „jakoś to będzie”, a ściślej mówiąc „byle jak” albo „wcale”. Najlepiej zatem:

a) każdą czytankę z danej jednostki najpierw odsłuchać z płyty CD z jednoczesnym czytaniem tekstu;

b) następnie podkreślić sobie nowe słownictwo, wyjaśnić znaczenie słów oraz odsłuchać po raz kolejny;

c) na dalszym etapie należy wyuczyć się na pamięć zaznaczonych wyrazów lub zwrotów oraz przeczytać dwukrotnie tekst na głos;

d) tak opracowany tekst należy odsłuchać ponownie z płyty, spodziewając się tym razem, że będzie on w pełni przez nas rozumiany i że każde słowo wyraźnie w nim usłyszymy;

e) dopiero tak opracowany tekst uznajemy za przerobiony i możemy przejść do przyswajania sobie zagadnień gramatyczno-językowych oraz przerabiać je w części ćwiczeniowej, szczególną uwagę przywiązując do rozumienia każdego słowa, jakie pojawiło się w niej.

4.
Po przerobionej jednostce z podręcznika powinniśmy rozpocząć wdrażanie opanowanego materiału w praktykę, tzn. ćwiczyć z pamięci na głos nowo poznane wyrazy, zwroty i całe zdania. Powtarzać je wielokrotnie w ciszy i skupieniu, starając się prowadzić z samym sobą prostą konwersację (nazywam to: mówieniem do ścian).

5.
Niemówienie na głos oraz nieczytanie na głos tekstów z książki jest notorycznym błędem osób uczących się, prowadzącym do inercji (bierności) językowej, strachu przed obcą wymową, nieumiejętności budowania zdań w języku obcym i w konsekwencji do niezdolności w komunikowaniu się danym językiem.

6.
Niesłuchanie w domu (w ciszy i skupieniu) treści audio z płyty CD dołączonej do podręcznika jest kolejnym błędem osób uczących się przede wszystkim na kursach i prowadzi do kolejnej blokady, braku rozumienia tzw. „nejtiwów”, strachu przed konfrontacją z nimi oraz przed usłyszanym na lekcjach tekstem.

7.
Wychodzenie z założenia, że sama płyta CD puszczona w czasie jazdy samochodem lub przy robieniu prac domowych z dzieckiem na ręku sprawi, że opanujemy słownictwo oraz zaczniemy mówić w języku hiszpańskim – jest naiwnością! Tylko osoby z bardzo podzielną uwagą mogą na tym cokolwiek skorzystać... lecz własną podzielność uwagi muszą Państwo ocenić sami.

8.
Jeśli rozpoczynamy konwersację na poziomie początkującym (A1, A2) bardzo ważne jest, byśmy budowali zdania w oparciu o tzw. ODWROTNĄ PIRAMIDĘ lub ROZWINIĘCIE. Co rozumiemy przez odwrotną piramidę lub rozwinięcie (które dotyczą głównie pytań i odpowiedzi), wyjaśnia poniższy tekst, w którym nauczyciel stawia pytanie, uczeń odpowiada na nie pełnym zdaniem, nauczyciel buduje kolejne pytanie wzbogacone np. o treść odpowiedzi ucznia, a uczeń podaje jeszcze bardziej rozwiniętą odpowiedź (pełnym zdaniem!) W ten sposób przyswajane są proste struktury składniowe oraz leksyka.

Nauczyciel: ¿Cómo te llamas?

Uczeń: Me llamo Wanda Łomotnicka.

Nauczyciel: ¿Te llamas Wanda Łomotnicka, eh? Vale. ¿Y dónde vives, Wanda?

Uczeń: Vivo en Katowice, en la calle Mickiewicza, número 5.

Nauczyciel: Vale, pues tú te llamas Wanda Łomotnicka, vives en               Katowice en la calle Mickiewicza, número 5, ¿eh?

Uczeń: Sí, yo me llamo Wanda Łomotnicka y vivo en Katowice, en la calle Mickiewicza, número 5.

Nauczyciel: Vale, Wanda. ¿Y cómo se llama tu marido?

Uczeń: Mi marido se llama Jorguś.

Nauczyciel: Vale, tu marido se llama Jorguś, pero ¿dónde vive tu marido?

Uczeń: Mi marido vive en Katowice, en la calle Mickiewicza, número 5.

Nauczyciel: Ah, Wanda, pues tu marido también vive en Katowice, en la calle Mickiewicza, número 5 y se llama Jorguś. ¡Qué nombre tan interesante, eh!

9.
Warto, byśmy do pytań i / lub odpowiedzi wprowadzali elementy śmieszne lub groteskowe w zależności od upodobań ucznia i jego poczucia humoru. Podanie np. śmiesznego imienia i nazwiska sprawia, że uczeń natychmiast zwiększa koncentrację, zatem czym więcej niestosownych „słówek” lub czasem nawet kontrowersyjnych treści, tym większe efekty przynosi nasza praca (praca nauczyciela i ucznia). O ALTERNATYWNEJ METODZIE UCZENIA SIĘ poprzez wprowadzanie tekstów śmiesznych, niecenzuralnych i kontrowersyjnych przeczytają Państwo więcej TUTAJ.

10.
Nieodpowiadanie na pytania pełnym zdaniem przez osoby uczące się na poziomie A1 lub A2 jest karygodnym błędem. Nauczyciele pozwalający na takie lapidarne odpowiedzi swoim uczniom również popełniają błąd dydaktyczny. Żadna argumentacja, mówiąca, że przecież w żywym języku mówionym nikt nie mówi, a przede wszystkim nie udziela odpowiedzi pełnymi frazami, nie może być tutaj usprawiedliwiana! Po odpowiedzi lapidarne uczeń może sięgać dopiero po przekroczeniu poziomu A2 i rozpoczęciu B1. 
Kreator stron - łatwe tworzenie stron WWW