Paradygmat koniugacji / Odmiana czasowników


Język hiszpański należy do rodziny języków romańskich, wśród których mamy do czynienia przede wszystkim z takimi językami jak: włoski, francuski, portugalski, rumuński, galicki oraz kataloński. Dwa ostatnie to języki używane w Hiszpanii, głównie w Galicji oraz Katalonii. Języki te wywodzą się z łaciny i wszystkie wyżej wymienione zachowały do dziś tzw. paradygmat koniugacyjny, czyli odmianę czasowników przez osoby (podobnie jak w języku polskim). 

Trzy typy koniugacji


Pradygmat koniugacji języka hiszpańskiego tworzy swoisty tercet. Znaczy to, że każdy czasownik podlega jednemu z trzech modeli odmiany przez osoby, w zależności od końcówki bezokolicznika. Do czasowników 1. koniguacji zaliczamy czasowniki zakończone na -AR, do drugiej – zakończone na -ER, zaś do 3. – kończące się na -IR. By odmienić czasownik w niemal każdym czasie – należy pozbawić go końcówki bezokolicznika i do pozostałej formy (tematu) dodać odpowiednie dla danej koniugacji sufiksy fleksyjne (końcówki, zaznaczone pogrubioną czcionką w tabeli). Jedynie w czasie przyszłym prostym (futuro simple lub imperfecto) oraz w czasie warunkowo-przypuszczającym prostym (condicional simple) – końcówki dołączamy bezpośrednio do całej formy bezokolicznika. 

Hiszpańskie końcówki osobowe nie determinują rodzaju gramatycznego. Znaczy to, że nie istnieje w języku kastyliskim dychotomia typu: powiedzi/ powiedziała. "Płeć podmiotu" jest wobec tego nieistotna, każdy bowiem nadawca komunikatu posługuje się niejako tą samą formą rodzajową, a różnica sprowadza się jedynie do wyboru odpowiedniej osoby gramatycznej: ja, ty, on (ona, pan, pani); my, wy, oni (one, panowie, panie). 
W poszczególnych działach omawiających budowę i zastosowanie czasów gramatycznych tabele odmian czasowników są zbudowane wg schematu pionowego: pierwsze trzy osoby (kolejno: ja, ty, on) dotyczą liczby pojedynczej; pozostałe trzy (kolejno: my, wy, oni) - liczby mnogiej. 

Co to są czasy proste?


Postać morfologiczna czasów prostych (ich budowa) sprowadza się do odmieniania za pomocą końcówek osobowych jednego tylko wyrazu (formy bezokolicznikowej). Czasem prostym jest np. czas teraźniejszy PRESENTE DE INDICATIVO lub PRESENTE DE SUBJUNTIVO, podobnie jak jest nim również angielski czas PRESENT lub polski czas teraźniejszy.
W aktualnym języku hiszpańskim wyróżniamy siedem takich czasów, których budowę oraz zastosowanie mogą Państwo prześledzić tutaj:

czas teraźniejszy trybu oznajmującego

czas przeszły niedokonany trybu oznajmującego

czas przeszły zamknięty trybu oznajmującego

czas przyszły prosty trybu oznajmującego

czas warunkowo-przypuszczający prosty trybu oznajmującego
                     
czas teraźniejszy trybu łączacego

czas przeszły prosty trybu łączącego

Co to są czasy złożone?


Postać morfologiczna czasów złożonych (ich budowa) sprowadza się do odmieniania za pomocą końcówek osobowych czasownika posiłkowego HABER w czasie terażniejszym PRESENTE lub przeszłym IMPERFECTO oraz dołączenia do porządanej formy osobowej wymienionego czasownika posiłkowego - formy bezosobowej o dwojakiej nazwie PARTICIPIO PASADO lub PARTICIPIO PASIVO (w języku polskim jest nią imiesłów przymiotnikowy czynny lub bierny, czyli słowa typu: zrobiony / robiony). W języku angielskim jednym z takich czasów złożonych jest czas PRESENT PERFECT, zaś w języku polskim przykładem czasu złożonego mogłaby być konstrukcja czasowa (w zasadzie również czas) będę robił. Oto obecnie używane hiszpańskie czasy złożone:

czas przeszły bliski trybu oznajmującego

czas przeszły bliski trybu łączącego

czas przeszły uprzedni (zaprzeszły) trybu oznajmujacego                            

czas przeszły uprzedni (zaprzeszły) trybu łączącego                                                                    
czas przyszły złożony trybu oznajmującego
                                               
czas warunkowo-przypuszcający złożony trybu oznajmującego                    

Czy istnieją czasy ciągłe?


Na różnych domenach internetowych mogą Państwo natknąć się w trakcie lektury o hiszpańskich czasach gramatycznych np. na sformułowanie czas teraźniejszy ciągły (presente continuo) lub inne tego typu nazwy desygnujące domniemane czasy ciągłe w języku hiszpańskim. Spieszymy wobec tego ze sprostowaniem, iż w języku kastyliskim nie istnieje formalnie żaden czas ciągły, tak jak ma to miejsce w języku angielskim (PRESENT CONTINUOUS), zaś wszelkie opracowania gramatyczne, wyjaśniające zastosowanie takich rzekomo istniejących czasów, są pracami z poważnym błędem merytorycznym. Jest on konsekwencją występowania w języku hiszpańskim konstrukcji analogicznych pod względem morfologiczno-syntaktycznym (pod wzgledem budowy i składni wyrazów) do angielskich czasów złożonych, na domiar tego niemalże identycznych pod wzgledem zastosowania. Różnica między obu językami polega jednak na tym, iż konstrukcje te w języku kastylijskim nie mają statusu czasów ciągłych, lecz zaopatrzone są terminem peryfraza werbalna (PERÍFRASIS VERBAL), znaczącym w skrócie tyle, co - konstrukcja czasownikowa. 
Spójrzmy:

Angielskie:  I am learning [czasownik być + imiesłów przysłówkowy]
Hiszpańskie: Estoy leyendo [czasownik być + imiesłów przysłówkowy] 

Czas dokonany czy niedokonany?


By odpowiedzieć sobie na pytanie, czy którykolwiek z hiszpańskich czasów jest z natury swojej dokonany lub niedokonany potrzeba rzetelnej oraz bardzo ugruntowanej wiedzy gramatycznej, przede wszystkim z zakresu języka hiszpańskiego.
Zjawisko dokonalności bądź niedokonalności jakiegoś czasu gramatycznego lub też określonej formy wyrazowej czasownika nosi nazwę aspektu i o nim wobec tego będziemy dalej traktować, mimo iż aspekt jest kategorią gramatyczną o wiele szerszą znaczeniowo i dotyczy m.in. również takich zjawisk, jak duratywność (ciągłość), statyczność lub dynamiczność danej formy czasownikowej.
My, Polacy, rozumiemy go dość jednoznacznie: jest to dla nas forma czasownikowa wyrażająca sposób przedstawienia czynności lub stanu za pomocą określonych morfemów słowotwórczych (głównie przedrostków) i nie ma ścisłego związku z określonym (jednym) czasem gramatycznym. Dla przykładu czasownik robić traktujemy jako formę niedokonaną, zaś zrobić jako postać dokonaną, utworzoną od postaci wyjściowej za pomocą głoski z. Nikt z nas nie ma wątpliwości, jaka jest różnica między jednym a drugim wariantem, zatem rozpoczynającym naukę języka obcego (nie słowiańskiego) nie przychodzi nawet do głowy, że Hiszpanie, Francuzi, Włosi czy nawet Anglicy zdziwiliby się niemiłosiernie, gdyby w ich językach od czasowników takich jak to do, hacer, fare, etc. utworzono nagle twory typu to zdo, zhacer, zfare, etc. i kazano wyrażać przez nie jakąś skrajnie restrykcyjną, może i dziwaczną, dokonalność. Ale przecież sami Polacy jeszcze dwadzieścia lat temu, gdy angielski dopiero wchodził do szkół jako język powszechnie nauczany, ledwo dowiedziawszy się od swojej nauczycielki, jak jest po angielsku robić, natychmiast dopytywali o czasownik zrobić i jakoś sceptycznie reagowali, gdy ta sama nauczycielka zbywała ich tych samym słowem co wcześniej.
Cóż, Szanowni Państwo, dziś raczej nikt z osób od dziecka uczących się języka angielskiego nie zapyta o czasownik zrobić, nauczony również doświadczeniem, że aspekt w języku innym niż Polski (w przekonaniu uczącego się) nie jest wyrażany przez postać morfologiczną czasownika (przez jego budowę wyrazową), lecz ukryty jest lepiej lub gorzej pod formą czasu przeszłego, wobec tego tam właśnie należy się go doszukiwać i nie żądać od biednej nauczycielki, by podawała słowa, które nigdy nie istniały.
Jednak, czy na pewno właśnie tam – w formie określonego czasu przeszłego – ukryty jest poszukiwany przez Polaków aspekt w języku obcym i czy aby na pewno jest on tym samym zjawiskiem gramatycznym, które my od dziecka intuicyjnie przeważnie rozumiemy? Czy skoro po polsku powiem Zjadłem dziś śniadanie, to tak samo mogę to powiedzieć w języku hiszpańskim; to znaczy oznajmiając mojemu rozmówcy, że je ZJADŁEM i już go nie ma? A jeśli PRZETAŃCZYŁEM wczoraj całą noc, to czy dla Hiszpana nie będzie to to samo, co TAŃCZYŁEM? A może Hiszpan tę samą CAŁĄ noc po prostu TAŃCOWAŁ albo TAŃCZYŁ? No cóż, Szanowni Państwo, może nie byłoby aż takiego problemu, gdybyśmy już na początku nauki uświadamiali sobie (może intuicyjnie), że tak Hiszpan, jak i Anglik nieco inaczej rozumieją aspekt gramatyczny, i zawczasu z dystansem podeszli do kwestii dokonalności, a nie wychodzili z założenia, że skoro myśmy ZJEDLI, to i Hiszpan też bez wątpienia ZJADŁ, a nie JADŁ. Niestety popełniamy ten właśnie błąd, siłą rzeczy postrzegając różne obce zagadnienia językowe przez pryzmat naszych „ojczyźnianych” doświadczeń i rozpropagowujemy go nie tylko w próbach mozolnych i wiernych przekładów, w próbach codziennego użycia języka, ale – co najgorsze – także w różnych opracowaniach gramatycznych, podając np., że czas PRETÉRITO INDEFINIDO jest czasem przeszłym dokonanym! Podanie takiej informacji uczącemu się języka hiszpańskiego Polakowi utwierdzi go w przekonaniu, że każda forma osobowa wyżej wymienionego czasu każdorazowo przekładać się będzie na formy osobowe polskiego czasownika dokonanego, zaś każdy polski czasownik dokonany – na formy wyżej wymienionego czasu. I z takim przeświadczeniem, ugruntowanym przez twórców powszechnych opracowań gramatycznych, deficytowych w przejrzyste i wyczerpujące analizy gramatyczne, do których niezdolni są chyba sami autorzy, biedny uczeń pozostanie do końca nauki, coraz to bardziej dochodząc do wniosku, że najzwyczajniej w świecie coś tu nie gra, kiedy próbuje pojąć w końcu – raz a dobrze! – zastosowanie hiszpańskich czasów przeszłych, bo „tuż za rogiem” czai się egzamin na DELE Intermedio...
Ale tuż za rogiem czai się także wspomnienie o pani Iksińskiej, nauczycielce języka hiszpańskiego, która przecież mówiła, że to czas dokonany, ale rozłożyć na czynniki pierwsze zjawiska aspektu w językach słowiańskich oraz w językach zachodnioeuropejskich to już nie rozłożyła, bowiem – przy ewentualnym podjęciu takiej próby – sam aspekt rozłożyłby ją niechybnie na łopatki...
Wychodząc od tej kąśliwej uwagi, pozwolimy sobie zatem nadmienić, że Hiszpanie nie pojmują aspektu w sposób tak jednoznaczny i kategoryczny jak Polacy, zaś – uwaga – żaden hiszpański czas z wyjątkiem czasu PRETÉRITO IMPERFECTO (oraz prawie nieużywanego już czasu PRETÉRITO ANTERIOR) nie wyraża jednoznacznie aspektu (dokonalności bądź niedokonalności)! Tylko czas PRETÉRITO IMPERFECTO jest z założenia czasem przeszłym niedokonanym, gdzie niedokonalność rozumiana jest w sposób niemal identyczny jak w języku polskim, zaś każda forma tego czasu pokrywa się niemal zawsze z formami polskich czasowników niedokonanych. W odniesieniu do pozostałych używanych czasów hiszpańskich nie możemy mówić w sposób kategoryczny o takim a nie innym – jedynym – aspekcie, bowiem nie jest on przypisany na stałe i na wyłączność określonemu czasowi przeszłemu. Powinniśmy wobec tego cały czas mieć na uwadze to, że gdy w języku polskim powiemy zjadłem, to w języku hiszpańskim nie znajdziemy na to zjadłem jakiejś właściwej tylko temu kazusowi formy dokonanej wyrażonej konkretnym i zawsze tym samym czasem gramatycznym. Powinniśmy też przy okazji pamiętać, że polskie niedokonane jadłem, nie musi też wcale przekładać się na hiszpańską formę jedynego czasu zawsze niedokonanego PRETÉRITO IMPERFECTO, ponieważ tylko to, co jest wyrażone hiszpańskim czasem IMPERFECTO jest w języku polskim zawsze niedokonane, lecz to, co w polskim jest wyrażone formą niedokonaną, nie zawsze będzie wyrażone w języku hiszpańskim czasem IMPERFECTO.
To zawiłe, lecz logiczne wyjaśnienie pokazuje nam, że szukanie stałej koherencji (spójności) lub adekwatności aspektualnej pomiędzy formami polskimi i hiszpańskimi jest nie do końca właściwe, bowiem prowadzi do błędów językowych. Istotniejsze jest dla uczącego się kompleksowe wyjaśnienie zastosowania każdego z czasów, a przy okazji omówienie jego różnorodnych właściwości aspektualnych. Jednemu i temu samemu czasowi bowiem w języku hiszpańskim może raz odpowiadać polska forma dokonana, a raz – niedokonana, m.in. w zależności od różnych okoliczników.
Zatem: nie ma w języku hiszpańskim żadnych czasów kategorycznie dokonanych (spośród tych, które są dziś w użyciu). Jest tylko jeden czas kategorycznie niedokonany, który – przypominam – na polski przekłada się niemal zawsze na formy niedokonane, lecz polskie formy niedokonane nie zawsze przekładają się na ten czas. W drugą stronę, Szanowni Państwo, to już „nie działa”...
O aspekcie mówić będziemy konkretniej w odniesieniu do każdego czasu gramatycznego przeszłego, na poszczególnych stronach. 

Kilka słów o jedynym czasie względnie zawsze dokonanym o nazwie PRETÉRITO ANTERIOR

  Istnieje w języku hiszpańskiem czas zaprzeszły uprzedni o wyżej wymienionej nazwie, którego rolę obecnie przejął na siebie (jako dodatkową) czas PRETÉRITO PLUSCUAMPERFECTO oraz INDEFINIDO, stąd nie uwzględniamy go na tej stronie. Formy tego czasu można jednak spotkać sporadycznie w języku pisanym, a wyrażają one czynność uprzednią i bardzo bliską wobec innej czynności wyrażonej najczęściej czasem PRETÉRITO INDEFINIDO.
     Czas PRETÉRITO ANTERIOR wyjątkowo można tłumaczyć sobie zawsze jako czas faktycznie dokonany, bowiem czynności, które desygnuje, są bez wątpienia zakończone i dokonane na chwilę przed inną czynnością przeszłą. 
     Formy tego czasu poprzedzone są niemal zawsze okolicznikami typy:

en cuanto (jak tylko), apenas (zaledwie)

     Spójrzmy na przykłady:

En cuanto hubo entrado en el aula, todos se callaron inmediatamente.
(Jak tylko wszedł na salę, wszyscy natychmiast zamilkli.)

Apenas se hubo dado cuenta de que el viento le había quitado la ropa, huyó.
(Gdy tylko zdał sobie sprawę, że wiatr mu zerwał ubranie, uciekł.) 
HISZPAŃSKIE CZASY
Spis treści

1. Paradygmat koniugacji
2. Trzy typy koniugacji
3. Co to są czasy proste?
4. Co to są czasy złożone?
5. Czy istenieją czasy ciągłe?
6. Czas dokonany czy niedokonany?
Twoja strona firmowa - szybko i za darmo!